|
Zaskroniec zrobił postępy i się dużo nauczył albo tyle nie gada bo wie, se jest w ciemnej dupie co raz bardziej więc ma co raz mniej podstaw aby szczekać.
Niemniej spokornial trochę i już tak w mediach nie kozaczy, trochę mordę zamknął. To zmiana względem ostatnich miesięcy, która też tu np wywołuje niepokój czy jakieś zdziwienie, że np nie słuchać nic o transferach itp.
Generalnie dzięki temu, że przez kilka lat regularnie dużo szczekał to wnioski można wyciągać proste. W klubie nie ma komu robić, stąd ciągle gonienie własnego ogona i robienie wszystkiego na ostatnią chwilę. Nic nie jest zaplanowane. Nie ma rak do pracy, nie ma fachowców. Nie oszukujemy się, awans z pierwszej ligi mając do dyspozycji takie pieniądze jak miała i ma Wisła, na przestrzeni trzech lat to nie jest nic trudnego. Tak samo skompletowanie ciekawej kadry. Przez te trzy lata, awansowało 9 zespołów. Te 9 zespołów za mniejsze pieniądze skompletowalo ciekawsze kadry i mocniejsze kadry, które im awans dały, i które w kluczowych momentach nasz klub jebalo na boisku.
My gramy w I lidze, tutaj wystarczy ściągnąć jakoś 10 europejski garnitur, czy polskie odpady aby awansować. Tego w Wiśle nikt nie potrafi uczynić xd Wiadomo że nie każdego kogo chcemy tu się uda ściągnąć ale na litość... Ci nieudacznicy nie umieją ściągnąć trzeciorzędnych graczy i to jeszcze mogąc ich przepłacać xd
Z wcześniejszego przekazu Zaskrońca można sobie ułożyć opowieść co się w klubie dzieje.
Jak co sezon jest chaos. Nie było planu A, nie było planu B. Wszystko jest wymyślane na bieżąco. Nie ma żadnej listy potencjalnych transferów. Walka o zatrzymanie Rodado jest poniekąd absurdalna. Ciekawe ile on obecnie zarabia. Przepłacanie też ma swoje granice... Jeśli się tkwi w I lidze czwartek rok, ma takie długi i nie umie z tej ligi awansować to tworzenie dalej przepalonego klubu, z pensjami ponad 20 milionów, pokazuje tylko, że nadal żadne wnioski nie zostały wyciągnięte, że nikt się nic nie nauczył i nie ma żadnego pomysłu co dalej.
Tu jest znowu radosna twórczość. Także spodziewać się można albo awansu bezpośredniego albo walki o środek tabeli. Liga jest cienka, szansa że nawet fartem się awansuje z roku na rok jest bardziej prawdopodobna. I na tym jedynie bazuje Zaskroniec. Znając nasze realia i to, że jednak kadra jest mniej lub bardziej osłabiana z sezonu na sezon to obstawiam miejsce poza top 6. Ewentualnie gdzieś tam fartem 5-6. Dlaczego? Dlatego, że nie widzę żadnych postępów w prowadzeniu klubu a co sezon wyniki są gorsze. Był najlepszy sezon pierwszy, było blisko top 2, był sezon poza top 6 ale z PP a ten sezon to już gonienie top 6 i odpadnięcie z żałosna Miedzią u siebie.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|