Arked napisał(a):

|
Zgadzam się, to na pewno była jedna z głównych przyczyn tej nieskuteczności. Ale nawet biorąc to pod uwagę statystycznie ciężko byłoby w tym aspekcie wypaść gorzej. Wystarczyłoby, żeby jednemu ze skrzydłowych i/lub środkowych pomocników przydarzył się "sezon Zieńczuka". Albo, żeby doszedł jeden czy dwóch dodatkowych zawodników robiących liczby w jakimś aspekcie gry ofensywnej (Ertlhaler?).
|
Trafiłeś w sedno! To jest dokładnie logika jaką się kierują w klubie.
Bierzemy piłkarskie odpady, ale takie lepsze technicznie i liczymy że zagrają jak nigdy dotąd. Uzupełniamy je odrzutami szkoleniowymi kupionymi za żywą gotówkę którym dajemy konkurencyjne kontrakty licząc że - uwaga - zagrają sezon życia i na nich zarobimy.
Tylko że sezon życia zagrali i Rodado, i Baena, top na swoich pozycjach zagrali Mikulec, Carbo i Igbekeme, ba - taki Kutwa był prawdziwym objawieniem na stoperze, ale już taki Jaroch, Biedrzycki (pół miliona złotych!!), Sukiennicki, Łasicki czy Duda kaleczyli jak zawsze. Wniosek? Tam takich eksplozji talentu, nie wyjaśnialnych w sposób racjonalny musiałoby być o wiele więcej.
A u nas jest szok w klubie i oburzenie kibiców że 28-letni Kiss gra jak zawsze, że Alfaro - gra pewnie nawet lepiej niż zwykle, ale ni chuchu nie wychodzi z tego Wisła Kasperczaka.
P.S. Cieszyć się będą tylko Karherop, FraMat, s1mone i im podobni że wszelkiej maści młody szrot który nigdy nie powinien grać na szczeblu centralnym "dostanie minuty". Co z tego że będą to minuty dla Wisły zupełnie zmarnowane? Może tym razem Sukiennickiemu "coś przeskoczy"?
Chociaż praktyka pokazuje, że jedyne co tym naszym młodym frajerom przeskakuje to rzepki w kolanach.