Wyświetl pojedynczy post
stary dziad
Senior Member
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#96807
Stary 17.06.2025, 11:42
Tu na forum większość dostrzega jak rozwija się polska piłka klubowa.
Jaki postęp w ostatnich latach wykonały takie kluby jak Jagiellonia, Raków, Pogoń, Motor, Gieksa a nawet nasza somsiadka.
Wszyscy widzimy jaką potęgę buduje Widzew, a wszystko wskazuje, że wskutek działań Podolskiego, do czołówki dołączy także Górnik.

I właśnie w tej perspektywie, jeszcze bardziej dołuje mnie to co się dzieje z Wisłą.
Tą Wisłą, naszą Wisłą, klubem z ogromnymi tradycjami i historią pełną sukcesów.

Od 3 lat praktycznie zarządzą ją pewien człowiek, zwany przeze mnie Prezeskiem.
Te 3 lata to historia nieskutecznych prób awansu.
Te 3 lata to nowe zadłużenie klubu na poziomie 40 milionów.
To są fakty a nie opinie.
Powiem więcej, to są fakty a nie emocje więc kogo to interesuje


Biorąc to pod uwagę można (niestety) przewidywać , że przyszły sezon pod względem sportowym będzie słaby.
Nawet ciężko tu coś oczekiwać bo po prostu nie ma kasy.
Ale nietrudno dostrzec, że podstawowy cel Prezeseka będzie realizowany.
Ten cel to trwanie na stanowisku wbrew wszystkim i wszystkiemu.
On mówi do nas- to ja jestem Prezeskiem tego klubu, nie dam wam awansu i co mi zrobicie?

I to jest niesamowite, że środowisku kibico-kumatemu to nie przeszkadza.
Mam poczucie, że jakbyśmy spadli do drugiej ligi to też będzie ok.
Mecz w drugiej czy też trzeciej lidze trwa przecież też 90 minut, można przyjść na stadion, pokibicować, wznieść okrzyki, wypić piwko. Czy czegoś potrzeba więcej?

Oczywiście nie jestem naiwny, za taką postawę "akceptacji" trybun, Prezesek musiał zapewne zrobić pewne "ustępstwa".
Czyli póki co, bawmy się dalej...
Odpowiedz cytując