|
Rozważania czy WK kupi czy nie kupi były i są zupełnie bezcelowe.
Do tanga trzeba dwojga. Jeszcze ktoś musi chcieć sprzedać. A moim zdaniem JK nie ma żadnej potrzeby i nie leży w jego interesie sprzedaż. Nawet jak klub zbankrutuje i będzie w czwartej lidze. Bo to wciąż będzie będzie Wisła Kraków i bycie prezesem nawet upadłego klubu takiego jak Wisła jest czymś. Wystarczy to odpowiednio sprzedać. Bo kim będzie JK bez Wisły ? Prezesem jednej z tysięcy firm bez większych osiągnięć. Jedynie w momencie kiedy Wisłą stanie się obciachem i będzie produkować negatywny ekwiwalent reklamowy...
A swoją drogą, modny był kiedyś temat liczenia ekwiwalentu reklamowego w relacji Wisła - miasto Kraków. Ciekawe jak wygląda taki ekwiwalent na linii Wisła - JK.
|