|
Wy się nie rajcujcie tym, że gdzieś zawodnik dużo strzela czy asystuje, tylko pamiętajcie, że w Wiśle raczej mu statystyki spadną. A widzę, że nikt tego pod uwagę nie bierze. U nas większosć piłkarzy zalicza zjazd w dół. Myślę, że najłatwiej to podsumować występami napastników, bo ich się rozlicza z bramek i to one są ich wartością:
Zwoliński:
W Wiśle bramka co 216 minut
W Rakowie w ekstraklasie bramka co 200 minut
W Lechii w ekstraklasie, bramka co 221 minut
Sezon wczesniej też w Lechii, co 152 minuty
Sezon wczesniej, też w Lechii, co 233 minuty
Gorica, Chorwacja ich ekstraklasa, gol co 248 minut
Sezon wcześniej Gorica, gol co 199 minut
Jeszcze wcześniej miał tragiczne sezony za wyjątkiem początku kariery gdzie coś tam postrzelał.
Czyli można powiedzieć, że chłop wyciągnięty z najwyższych szczebli rozgrywek, lepszych niż I liga, u nas rozgrywa swój najgorszy sezon od 7 lat. U nas wyróżnił się tym, że jakieś asysty notował, których wcześniej nie miał. Niemniej, od chłopa co przyszedł z wyższych lig, to bym wymagał, że w I lidze, w drużynie ofensywnie grającej, która ma multum okazji to będzie bił swoje rekordy strzeleckie, a nie grał gorzej/ciut lepiej, niż wcześniej.
Wy - bo ja się z tego wyleczyłem - popełniacie jeden podstawowy błąd. Nie rozumiecie, że w tym klubie najkrócej mówiąc jest burdel i tutaj nic nie funkcjonuje na swoich najwyższych/wysokich obrotach, tu praktycznie wszystko jest źle i praktycznie każdemu idzie gorzej niż ma potencjał.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|