|
Dobra, może to nie jest popularna opinia, moze kogoś urażę, ale zupełnie na poważnie, Wojciech Kwiecień mnie w....ia, a dokładniej mówiąc w....ia mnie jego podejście do Wisły.
Dobrzycki w Widzewie od chęci do czynów i realizacji planów przeszedł w kilka miesięcy. A nasz domniemany zbawiciel, kręci się jak gówno w przeręblu i dąsa jak primadonna.
A to trzeba poczekać na spokojnie, a bo nie wiem czy chcę, a bo to jest moja decyzja ostatecznie, a może lepiej jak wieczysta awansuje, a może jednak lepiej jak nie awansuje. Dzisiaj wstałem prawą nogą to mam większą ochotę na inwestycję a jutro wstanę lewą i już nie będę mieć ochoty.
Wszyscy się z nim ....a obchodzą jak z jajkiem i słuchamy tych samych okrągłych stwierdzeń i kadzenia.
Dla mnie sprawa jest prosta, chcesz wejść w Wisłę to wchodzisz, nie chcesz to rozwijaj Wieczystą i na....... nam w derbach za rok. Jak to świadczy o potencjalnym właścicielu skoro chłop za przeproszeniem nie wie czy ma ciepłą dupę czy zimną? W taki sposób też by zarządzał klubem? Cała społeczność by analizowała przez 3 miesiące na podstawie ułożenia gwiazd, czy Kwiecień w danym okienku sprowadzi dobrych piłkarzy czy jednak mu się odwidzi i ściągnie średniaków za mniejszy hajs.
Już rzygam tym tematem. A co najlepsze, na koniec tygodnia skończy się saga 'baraże wieczystej' i jestem na 99% pewien, że chuja dostaniemy a nie odpowiedź. Dalej przez kolejne 2/3 tygodnie będziemy słuchać okrągłego .......enia, aż w końcu pod koniec czerwca/z początkiem lipca, Królewski .......nie w jakimś wywiadzie, że na ten moment to jednak szanowny jaśniepan Kwiecień się nie zdecydował wejść. do klubu, ale on to niczego nie przekreśla i może kiedyś blablablabla.
|