Poza wszystkimi zarzutami wobec Probierza (dla mnie tez jest on żadnym trenerem), ale to Lewandowski faktycznie, choć jest dobrym, a nawet bardzo dobrym piłkarzem, najbardziej zawinił.
Po pierwsze - nie rozumiem po co ma być kapitanem repry, skoro po prostu się do tej funkcji nie nadaje. Pojawił się nawet tekst o Gliku, że to on za bytności w kadrze trzymał wszystkich w kupie i to on był autorytetem boiskowym.
Lewy w żadnej drużynie, w której grał chyba nie został wybrany na kapitana.
On po prostu nie ma charakteru lidera.
Może ma autorytet jako Pan wybitny napastnik, ale nie przekłada się to na jego postawę na boisku w kadrze, gdy ktoś musi pociągnąć innych za sobą.
W dodatku nagrabił sobie niefortunnym wystapieniem we wrzesniu 23
Cytat:
tej reprezentacji nie ma osobowości, które obudzą zespół, w pewnych momentach zainterweniują tak, żeby nie było problemów stwierdził "Lewy".
(...)
Odpowiedzialność musi spoczywać też na innych zawodnikach, nie tylko na mnie. Mówiłem o tym już na poprzednim zgrupowaniu czy wcześniej, że w reprezentacji brakuje osobowości. Czy ktoś to podłapał?
(...)
Brakuje nam osobowości w kadrze. W osobowości nie chodzi o umiejętności, a o pokazanie na boisku chęci zmiany, żeby mieć wszystko pod kontrolą. Przykładem mecz z Mołdawią. Czy to, kto siedział na ławce trenerskiej, miało znaczenie? Nie. Piłkarz musi wziąć odpowiedzialność.
|
I teraz wyobraźcie sobie, że pracujecie w konkretnej firmie, a jeden z waszych kolegów publicznie ogłasza, że nie nadajecie się do pracy w tej firmie, bo nie spełniacie pewnych warunkach.
Zapomina tylko o tym, że i sam
nie ma osobowości, która obudzi zespół
Nadal chcecie, żeby był waszym team liderem?