adam_09 napisał(a):

|
No ale tak na poważnie...Jakim autoryterem dla Lewandowskiego może być Probierz ? No przecież to od początku nie mogło się udać. To już Brzęczek miał lepsze CV jako piłkarz ale wiadomo, że bardziej zbratany z JB więc też łatwo nie było.
|
Żadnym, ale nie chodzi tutaj o autorytet, ale o wiedzę. Wystarczy spojrzeć, Lewandowski nie miał konfliktu z żadnym trenerem klubowym i z wieloma w reprezentacji(poza trenerskimi zerami, czyli: Michniewiczem, Brzęczkiem i Probierzem, którzy nigdy nie powinni być zatrudnieni na tym stanowisku). RL9 widzi przygotowania do meczu i wie, że to nie zadziała, bo ma większą wiedzę od Probierza i od każdego w sztabie szkoleniowym obecnej reprezentacji Polski. Jak tu się można nie zirytować? Powiedział co sądzi o grze, sposobie gry i taktyce, wszystkim w czasie marcowego zgrupowania i to było to, co skłoniło Probierza do tak absurdalnej decyzji. Nie, że może ten Robert ma rację, bo trochę rozegrał spotkań w poważnych rozgrywkach i był trenowany przez najlepszych, ale jakiś tam piłkarzyk(najlepszy w historii Polski i pewnie na luzie w 50 najlepszych piłkarzy w historii futbolu ogólnie) nie będzie mu to doradzał. Kto to w ogóle jest... ja tu jestem kolegą Prezesa i dlatego zostałem selekcjonerem, ten od 17 lat gra w reprezentacji, 11 lat jest kapitanem i 2x został wybrany najlepszym piłkarzem świata przez FIFA. Od początku chodzi jedynie o ego i o ego Probierza, co sam potwierdził, kiedy Lewandowski do niego zadzwonił i zaproponował, żeby to przekazanie opaski kapitańskiej odbyło się pokojowo. Probierz miałby nowego kapitana i miałby Lewandowskiego w składzie na jesienne spotkania. Wszystko elegancko, opinia publiczna nie ma pojęcia o tym co zaszło. Ale Probierz jako człowiek mały zareagował, jak zareagował i obecnie zostały zgliszcza, bo w swoją wojenkę zaangażował drużynę, że to drużyna zainicjowała, bo atmosfera była tak fatalna, Lewandowski jest tak toksyczny i on musiał to zrobić. Po tej konferencji na zgrupowaniu burza, bo Probierz wszystko zmyślił(sam Lewandowski powiedział, że kadrowicze do niego wydzwaniali) i nasi reprezentanci polecieli do Prezesa PZPNu, ten kazał wysmarować oświadczenie, w którym Probierz został zaorany przez swojego szefa, a Probierz w środku nocy wydzwaniał po dziennikarzach, żeby zmienić to co powiedział na konferencji i że to jednak tylko i wyłącznie jego decyzja. Chłop jest pieprznięty i to konkretnie, bo wiadomo że trenerem jest miernym.