Wyświetl pojedynczy post
Elefant
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#96641
Stary 08.06.2025, 08:36
Cymes napisał(a):Wyświetl post
Aż sobie to z ciekawości policzyłem. Szukając 20pkt zszedłem do 19 straconych bramek w sezonie. Licząc bardzo optymistycznie, czyli dla przykładu ze wspomnianą Arką odejmując tylko 1 bramkę, żeby remis za jeden punkt zmienić w wygraną za 3. Bardziej realna/życiowa statystyka to byłoby jakieś 15-17 bramek w sezonie. Zresztą, bardzo ładnie obrazuje to przykład Arki. Z taką samą zdobyczą bramkową zrobili 10pkt więcej tracąc 8 goli mniej od nas. Czyli chcąc zrobić +20 wychodzi właśnie wspomniane 15-17 bramek. Jak to wygląda historycznie? Kompletnie nierealnie. Przez ostatnie 10 sezonów rekord to 20 bramek Radomiaka i ZL. Nawet wyniki 21-25 bramek można policzyć na palcach jednej ręki. 15-17 straconych goli to po prostu abstrakcja.

Ogólnie wymyśliliśmy sobie, że gramy z wysokim posiadaniem. Ok, nie polemizuje. Czy mamy najwyższe posiadanie w lidze? Owszem. Czy strzelamy najwięcej bramek jako naturalne następstwo obrania strategii wysokiego posiadania? Niestety nie. BBT miało lepszą ofensywę. Arka taką samą. Od Petrochemii byliśmy tylko ciut lepsi. Coś co bardzo zwraca uwagę przy takich obliczeniach to fakt, że aż sześć meczy zagraliśmy na 0 z przodu."Aż", bo bezpośrednio awansujące Arka i BBT miały ich tylko po 3. Przy takiej zabawie w szukanie straconych punktów bardzo zwraca to uwagę, bo odejmując bramki stracone w takich meczach zyskujesz tylko 1 punkt, a z bezbramkowym remisem to już w ogóle nic nie zrobisz. Dołóżmy do tego 4 manity gdzie rozdupcyliśmy przeciwnika, ale punktów za to więcej nie ma. I wychodzi, że 10 meczy czyli prawie 1/3 sezonu to 4 wpierd0le gdzie z przeciwnika nie ma co zbierać i sześć spotkań gdzie nie byliśmy w stanie nic strzelić. Potworna nieregularność, z którą awansu bezpośredniego niestety nie ma co szukać. Skoro założyliśmy strategie opartą o ofensywne i atrakcyjne granie zacznijmy robić z przodu liczby, które faktycznie powinny jej towarzyszyć, bo na razie z przekroju ligi po prostu ich nie widać.
Ale my nie musieliśmy schodzić do 19 bramek. Wystarczył by wynik w zakresie 25-28 bramek. Wystarczyło w trzech kluczowych meczach nie robić aż sześciu baboli w defensywie. Przynajmniej dwa z nich (Wisła Arka Terma Wisła) to remisy na własne życzenie. I cyk brakuje nam jeszcze 4 punktów do miejsca premiowanego. No bez trudu można poszukać co najmniej kilka innych meczów, gdzie tracimy bramki na własne życzenie. Chociażby mecz z mocarną Stalą Rzeszów. Opis bramki. U do J, J do U. U do I wpuszczając go na minę. I na panikę do J. J na odp.. się do U. U wyp... do przodu. Strata. Tutaj stop klatka. Po lewej stronie stoją niepilnowani K i M. Ale podać trzeba do I który ma trzech zawodników na plecach. Hierarchia. Dalej. Solidny pierwszoligowiec daje się ograć jak junior, ostoja i legenda takoż. Potem już klasyka. Czterech zawodników Wisły w polu karnym, dwóch Stali. Tyle, że niepilnowanych i szybszych. Cyk brameczka z niczego. I znów stop klatka. Solidny pierwszoligowiec ośmieszony wyprzedzony na dwóch krokach o kilka metrów niespiesznym truchtem zmierza do pola karnego. W tym czasie M który był już przygotowany do akcji ofensywnej i stał na połowie przeciwnika wraca na pełnej ... w swoje pole karne. Zabrakło mu kilku metrów by wyprzedzić zawodnika Stali. A w tym czasie J truchta a C stoi w polu karnym bez jakiejkolwiek kontroli co się wokół niego dzieje. To jest kabaret nie obrona. Nie chodzi o to by zejść do 10 straconych bramek bo to niemożliwe. Chodzi o to, że my systemowo traciliśmy punkty po często kabaretowych błędach obrony. Statystycznie traciliśmy mało bramek bo każda drużyna ustawiała pod nas autobus. To i obrona nie miała dużego pola do wykazania się. Obawiam się, że każde spotkanie z drużynami top 8 ekstraklasy, które podeszły by na poważnie do meczu z nami to byłoby dla tej obrony spotkanie gołej dupy z batem. Coś jak mecz z Rapidem czy pierwszy ze Spartakiem gdzie podsumowaniem meczu był okrzyk komentatora "gdzie byli obrońcy" ? A tak wiem, puchar polski...
Odpowiedz cytując