Wyświetl pojedynczy post
Cymes
Senior Member
 
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#96634
Stary 06.06.2025, 21:34
Elefant napisał(a):Wyświetl post
Bardzo jestem ciekaw przebiegu tego okienka transferowego.
Nie jest żadną tajemnicą, że praktycznie od zera trzeba zbudować linię obrony. Od zera bo poza Mikulcem, którego powrót to bardzo odległa i niepewna perspektywa i rokującym Kutwą nie ma tam nikogo na kim można by się oprzeć.
Podobno mamy drugą co do liczby straconych bramek obronę. Jak to mówią jest kłamstwo, duże kłamstwo i statystyka. Mówią też,że lepiej przegrać raz 0:5 niż pięć razy 0:1. Zadałem sobie ból obejrzenia skrótów meczów, w których traciliśmy punkty stykowo tj. jedną bramką lub remis. Wyszło mi, że z powodów słabości i błędów w obronie straciliśmy około 20 pkt. Gdyby nawet połowa tych punktów była dowieziona, rzut oka na tabelę... Pamiętać trzeba, że kilka meczów to strata punktów x 2.
Symptomatyczne były mecze z Arką.

Wisła Arka 2:2. Prowadzimy lajtowa dwoma bramkami. W 68 minucie Biedrzycki mając już jedną żółtą bawi się w zapasy. Pięćdziesiąt metrów od bramki. Pierwsza bramka dla Arki, błąd w ustawieniu, Mikulec wyprzedzony jak dziecko. Druga bramka Jaroch ze Starzyński - krycie na radar, Uryga przestawiony, zawodnik Arki pozostawiony sam w polu karnym.
Arka Wisła 2:2. Pierwsza bramka zawodnik wyprzedza stojącego jak słup soli Biedrzyckiego, a Sobczak zostawiony bez krycia 5 metrów przed bramką. Druga bramka - babol bramkarza.
Mecz z Termą strata punktów na własne życzenie, był niedawno szkoda opisywać ewidentne babole.
Traciliśmy na własne życzenie punkty z "wielkimi" traciliśmy z ogórami. Nie ma sensu opisywać każdego meczu. Oczywiście każda obrona popełnia błędy.

Statystycznie to byliśmy wielcy w każdym aspekcie. A w praktyce będziemy się kisić 4 sezon w Pierwszej lidze.
Napisałem, że jestem ciekaw okienka. Chciałbym się mylić, ale mam przeczucie graniczące z pewnością, że nie jesteśmy do tego okienka przygotowani i będzie tradycyjnie, przedłużanie słabych, przypadek, ci co kiedyś grali w Wiśle, spragnieni krakowskiego życia nocnego, otłuszczeni podrzuceni przez menago itd. Myślę, że nie jesteśmy też przygotowani finansowo na kolejny sezon w I lidze, ale to już nie ten temat.
Aż sobie to z ciekawości policzyłem. Szukając 20pkt zszedłem do 19 straconych bramek w sezonie. Licząc bardzo optymistycznie, czyli dla przykładu ze wspomnianą Arką odejmując tylko 1 bramkę, żeby remis za jeden punkt zmienić w wygraną za 3. Bardziej realna/życiowa statystyka to byłoby jakieś 15-17 bramek w sezonie. Zresztą, bardzo ładnie obrazuje to przykład Arki. Z taką samą zdobyczą bramkową zrobili 10pkt więcej tracąc 8 goli mniej od nas. Czyli chcąc zrobić +20 wychodzi właśnie wspomniane 15-17 bramek. Jak to wygląda historycznie? Kompletnie nierealnie. Przez ostatnie 10 sezonów rekord to 20 bramek Radomiaka i ZL. Nawet wyniki 21-25 bramek można policzyć na palcach jednej ręki. 15-17 straconych goli to po prostu abstrakcja.

Ogólnie wymyśliliśmy sobie, że gramy z wysokim posiadaniem. Ok, nie polemizuje. Czy mamy najwyższe posiadanie w lidze? Owszem. Czy strzelamy najwięcej bramek jako naturalne następstwo obrania strategii wysokiego posiadania? Niestety nie. BBT miało lepszą ofensywę. Arka taką samą. Od Petrochemii byliśmy tylko ciut lepsi. Coś co bardzo zwraca uwagę przy takich obliczeniach to fakt, że aż sześć meczy zagraliśmy na 0 z przodu."Aż", bo bezpośrednio awansujące Arka i BBT miały ich tylko po 3. Przy takiej zabawie w szukanie straconych punktów bardzo zwraca to uwagę, bo odejmując bramki stracone w takich meczach zyskujesz tylko 1 punkt, a z bezbramkowym remisem to już w ogóle nic nie zrobisz. Dołóżmy do tego 4 manity gdzie rozdupcyliśmy przeciwnika, ale punktów za to więcej nie ma. I wychodzi, że 10 meczy czyli prawie 1/3 sezonu to 4 wpierd0le gdzie z przeciwnika nie ma co zbierać i sześć spotkań gdzie nie byliśmy w stanie nic strzelić. Potworna nieregularność, z którą awansu bezpośredniego niestety nie ma co szukać. Skoro założyliśmy strategie opartą o ofensywne i atrakcyjne granie zacznijmy robić z przodu liczby, które faktycznie powinny jej towarzyszyć, bo na razie z przekroju ligi po prostu ich nie widać.
Odpowiedz cytując