|
Przeklęty klub. Najpierw człowiek z odległej Kambodży dostaje zawału w samolocie. Teraz przybysz ze Stanów Zjednoczonych zadławił się w restauracji pierożkiem. Tu już nigdy nie będzie normalnie. Klątwa Meresińskiego nie ustępuje. Idę o zakład, że kiedy Kwiecień zbliży się do Wisły (o ile) to CBŚP go zamknie za handel fentanylem spod lady.
Probierz cwel! Ole ole ole! AUUU AUUU!
|