|
Mówiłem, że lepiej było grać na wyjeździe. U siebie za duża presja, od 1 minuty atak i za atakiem, i po co to wszystko? Żeby wszystkie sytuacje marnować? Żeby przeciwnik miał pół sytuacji i zdobył gola? Na wyjeździe byśmy grali ostrożniej, uważniej, z większą rozwagą.
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
|