|
Ja się skłaniam ku temu co mówi Karherop. Oczywiście jeśli byśmy mieli dużo, dużo, dużo kasy i sprowadzili piłkarzy na prawdę przerastających te ligę to oni mogą zrobić awans bez problemu, od razu. Ale jeśli sprowadza się nawet ciut lepszych pilkarzy ale ciągle zmienia skład co sezon to później gdzieś to wychodzi i bardziej ułożone drużyny dają radę.
U nas też przecież w końcu jakiś spokój nastał, i jak widać efekt tego jest taki że baraże wywalczone, pod wodzą Jopa wyniki dobre - dające bezpośredni awans. Także widać, że nawet mając słabsza kadrę ale taka gdzie chociaż większą część składu już w klubie jest dłużej i wymieniając jedynie 2-3 trybiki w sezonie, to procentuje. Nawet słaby Zwolak, jest o tyle dobry, że wiaodmo, że jak zaskoczy to coś postrzela, czyli każdy wie, trener wie na co stać jego zawodników zarówno jak idzie jak i nie idzie. Dzięki temu może też wyciągać wnioski i układać kadrę wyjściowa itd Ciagle niewiadome, na pewno niczemu nie służa.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|