bridgeburner napisał(a):

W razie czego lepiej żeby zaczął od początku, bo tracimy tylko 1 zmianę jakby musiał zejść przez uraz
Colley to tykającą bomba z opóźnionym zapłonem nawet w optymalnej formie, teraz to w gole strach się bać
No druga kwestia, on z Lasickim na środku to ewidentny brak centymetrów
Swoją drogą, jak tylko zaczynam myśleć o tym meczu czuje w powietrzu zapach mokrej szmaty
A co w ogóle z Uryga, było oficjalne info ?
Domyślam się że zerwał krzyżowe skoro jest już po operacji ale komunikatu albo nie było albo mi umknal
|
Podejrzewam że jeśli Biedrzycki będzie zdrowy, to zagra.