As napisał(a):

Zapewne bylo tak, ze ktos z Miedzi stwierdzil, ze jest bojkot Wisly i ich kibice nie byli na meczu w Krakowie w sezonie zasadniczym wiec na baraz tez nie beda chcieli jechac. Bo bojkot przecierz.
- Wisla wyslala zapytanie czy przyjada i ile biletow przygotowac to Miedz odpisala, nie bedzie kibicow gosci.
- Wisla daje info w necie, ze Miedz nie przyjezdza i sektory beda dla kibicow Wisly.
- Kumaci z Miedzi widza to info i wkoorwieni dzwonia do klubu "Co do chooya? Chcemy jechac na baraz do Krakowa!" (yebani hipokryci swoja droga).
- Ktos z klubu - posrany ze strachu gniewem kumatych - pisze znowu do Wisly, ze jednak przyjada i dejcie bilety.
- Jest juz jednak za pozno bo bilety juz sie sprzedaja.
Tak to pewnie mniej wiecej bylo. W jakies historie spiskowe, ze sie umowili z Plockiem nie zabardzo wierze. Ktos poprostu nie spytal kumatych o pozwolenie wyslania maila do Krakowa.
|
Nie wydaje mi się - bardziej kupuje wersję Królewskiego, że to po prostu zwykłe s....ysyństwo ze strony Miedzi, żeby zrobić nam po złości.