stary dziad napisał(a):

Ale my tylko rozmawiamy o pozycji STOPER w naszym klubie. Czy Uryga przychodził tu z piętnem "kaleki"?
A Colley? Biedrzycki?
Owszem, Łasicki może trochę.
Wszyscy powyżej to solidni zawodnicy na poziomie 1 ligi. Samo posiadanie takiej czwórki zawodników ( nie licząc młodych) jest niezmiernie konfliktogenne i trudne do zarządzania bo każdy chce grać a nie siedzieć na ławie. Bierzesz to pod uwagę?
Sugerujesz że Jop przygotowuje "patologicznie"? Grubo.
Co do opieki medycznej, rzeczywiście coś jest nie tak. Widać to na podstwie Kutwy i Biedrzyckiego.
... to nie wiem kim gralibyśmy w barażach?
Myślę , że w związku z okazanym mu zaufaniem będzie, jak to mówi jeden z forumowiczów, zap.....ł
Szczęściem w nieszczęściu jest też fakt iż Colley się wykurował.
I też będzie zap.......ł bo musi pokazać się na rynku.
Generalnie to ta dwójka powinna wystarczyć na 2 mecze.
Pod podstawowym założeniem- że nie będzie rozdawać prezentów 
A my módlmy się aby nie złapali kontuzji.
|
Ja się bardziej boję ich kontuzji niż błędów. To nie tak że Uryga czy Biedrzycki prezentów nie rozdawali. Nasi zdrowi stoperzy mają tą podstawową przewagę że są szybsi zwrotniejsi.
Niestety - Łasicki okazem zdrowia nigdy nie był a Colley jest po zerwaniu Achillesa.
Poza tym najwięcej prezentów w całym sezonie rozdał Jaroch, mniej więcej co trzecia bramka jego, a tutaj jest zerowe pole manewru bo Szota objeżdżali w trzeciej lidze...
Liczę że środek pola Poletanović - Carbo zaasekuruje tyły. W meczu ze Stalą fajnie się asekurowali i przekazywali krycie.