|
Rozważanie Jarocha jako środkowego obrońcy, mając choćby dwóch innych stoperów do gry (nawet pomimo tego, jacy są) to pomysł szalony i absurdalny.
Po pierwsze to by oznaczało konieczność gry w 1 składzie Kiakosa albo Szota. Ten pierwszy jest sympatyczny niemniej kompletnie nie umie bronić a pozostałych elementach to ciężko powiedzieć, ale przyspawanie do ławki rezerwowych raczej pokazuje co i jak.
Natomiast Szot to aktualnie nie jest już piłkarz na poziomie zawodowym, w dużej mierze ze względów zdrowotnych.
Niemiłosiernie ogrywany w 3 lidze miałby wystąpić w barażach?
Po drugie - Jaroch jako ŚO to synonim spóźnionych decyzji, przegrywanych główek, sprokurowanych karnych.
Nie, nie i jeszcze raz nie.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|