Baraże już mamy.
Pytanie zasadnicze, co dalej?
Czy walczymy o jak jak najwyższe miejsce w tabeli i zasadniczo rezygnujemy z nadmiernej rotacji i wykartkowywania sie?
Czy też przyjmujemy, że miejsce nie ma znaczenia, czyli włączamy tryb rotacje i kartki?
Te dylematy są mocno "zero-jedynkowe", jest bardzo mało miejsca na jakieś warianty mieszane.
Dodatkowo nasz problem jest taki, że gramy w tej kolejce jako pierwsi i nie będzie możliwości zmiany założeń, w zależności od wyników innych.
Duży dylemat dla Jopa, ale coś przyjąć musi.
Co by jednak nie przyjął, pewnym jest, że po fakcie zlecą się tu "generałowie mądrzy po bitwie" i zacznie się jatka.
