For_FuN_ napisał(a):

|
Rozwiń, bo to będzie ciekawe. Sam dokładnie tak samo bym napisał w swoich mediach społecznościowych... tzn. współczucie i dlaczego w ogóle o tym wspominam, jakie są moje związki z daną instytucją, itd., bo gdybym tego nie zrobił, to wtedy dopiero byłbym zaszczuty przez hejterów, że jak śmiem pisać o czymś takim. W naszym pięknym kraju nie wiem co się porobiło z częścią społeczeństwa, że na takie wpisy reagują olbrzymią agresją, chamstwem i prostactwem. To jest coś niewyobrażalnego i to jest szczyt żenady.
|
Co kogo, g.... obchodzi, że współczujący jeździł gdzieś na prelekcje, szkoda że nie wspomniał, że sala była pełna dlatego czuje się upoważniony do wyrażenia żalu.
Też byś tak argumentował w swoich mediach społecznościowych?

Bo współczucie musi mieć przecież wytłumaczenie w przekonaniu nowoczesnych użytkowników mediów społecznościowych

.
Na jakie wpisy ktoś reaguje agresją? Wyrażające współczucie bez durnego uzasadnienia? Coś mi się nie wydaje.