|
Okazuje się, że nie trzeba wcale szarpać z przodu w wysokim pressingu i biegać jak kurczaki w amoku przez 90 minut od jednego pola karnego do drugiego i próbować zmiażdżyć przeciwnika.
Wystarczy grać w miarę średnio ustawioną obroną jeśli chodzi o wysokość i nie narażać Urygi czy Łasickiego na wykonywanie sprintów dla ścigania się z napastnikami rywala.
Osobiście optowałem właśnie za autobusem i kontrami, ale Jop wybrał lepiej.
Posiadanie 39% a strzałów 21 wobec 9 rywala (7 do w celnych).
No i nadal uważam, że nie musimy pchać się na siłę do grania baraży u siebie.
Presja wtedy jest na rywalach, a jeśli unikniemy głupich błędów weźmiemy, co nasze.
Nadal jednak brakuje klasycznego ofensywnego pomocnika, który mógłby dyrygować grą.
Duda dzisiaj niemiłosiernie faulowany, ale podejmujący wiele dobrych decyzji. Szkoda, że nie zaliczono mu bramki.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|