wierność83 napisał(a):

|
Zadłużenie jest znane, jest pod kontrolą i to najważniejsze.
|
Zadłużenie na koniec tego sezonu wyniesie 70-80 mln zł.
Wyjaśnij co niby jest pod kontrolą?
Ze wiemy że takie jest?
I to ma wystarczyć?
Każdy inwestor musi mieć odpowiedź na pytanie - jak to będzie spłacone?
Przez kogo?
I kiedy?
Budżet klubu to nie jest niestety budżet państwa.
Tam, nasz najsłodszy premier, tylko w tym roku "deficytuje" na 300 miliardów.
Ale ma pewność, że on tego spłacać nie musi i nikt go do odpowiedzialności nie pociągnie.
Wisła chcąc nie chcąc musi długi spłacić.
Nikt jej nie pomoże, kibice już zrobili bardzo dużo i ciężko oczekiwać nowej mobilizacji, miasto na pewno nic nie da.
Chyba że bankructwo i zaczęcie od 4 ligi.