Mam na myśli aktualne. A jeśli się zwiększy to po pierwsze - zwiększa się w zdecydowanej większości polskich klubów (pomijam np. Widzew czy Lech, które zaczęły jako nowe podmioty i mogą działać bez obciążeń przeszłości) więc nie widzę w tym dramatu, taka natura piłki, a dwa, będzie wiadomo skąd ten wzrost zadłużenia - np. pożyczka właścicielska. To dużo bezpieczniejsza sytuacja przecież. Nominalnie jest większe, ale wszystko jest uczciwe, nic cię nie zaskoczy itd.
W ogóle to mam dziwne wrażenie, że dla niektórych tutaj im gorzej w Wiśle tym się bardziej cieszą, bo się mogą przyjebać do czegoś. Tak jakby satysfakcję im sprawiało pisanie co nie działa. Ja się staram szukać też dobrych stron tego okresu i dla mnie niewątpliwie uporządkowanie struktur klubu, finansów (poza wzrostem zadłużenia, ale to jak pisałem wyżej nie jest niczym dramatycznym i nowym w polskiej piłce) jest czymś pozytywnym

A błędy są oczywiście o czym też nie raz pisałem.