Patryko napisał(a):

|
Jeśli działalność opieramy na pożyczkach od głównego akcjonariusza, regularnie zwiększając w ten sposób dziurę budżetową (a co za tym idzie zmniejszając szanse na znalezienie inwestora), to jak to inaczej nazwać?
|
Piłka nożna dla przeciętnego kibica (a za takiego się uważam, choc moze bardziej zaangazowanego niz z 80% z racji chocby bycia w socios/udzielania sie na forum/bywania na meczach) to rozrywka i emocje.
Oczywiście że niepokoi mnie sytuacja finansowa klubu jako taka (tak jak niepokoila odkad Cupial zakrecil kurek). Jednoczenie JK jaki jest ale nie nie jestem do niego nastawiony az tak krytycznie jak większość w tym temacie. Głównie dlatego ze nie ma pokimco innego w miare uczciwego świra ktory by to przejął.
Koniec koncow zwiekszajac zadluzenie przez pozyczki pomniejsza swoj kapital. Wisla i tak nie ma aktywow żeby splacic takie zadluzenie jakie posiada. Cupial wykonywal ten sam manewr przy przeplywie pieniedzy do klubu.
Jak cos mozecie mnie juz smialo atakowac.