|
Moja rada jest taka, że jak nie chcesz się wpakować w kłopoty to nie kuś losu.
Niby droga z Bronowic nie powinna żadnych niespodzianek przynieść ale nikt Ci tego nie zagwarantuje. W ubiegłym sezonie icki atakowały Wiślaków na al. Kijowskiej po meczu, to tym bardziej na Bronowicach można niespodziankę zaliczyć.
Po mieście w barwach możesz sobie chodzić, o ile potrafisz i zamierzasz je bronić.
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|