Karherop napisał(a):

Kwiecień nie jest wlascicielem Wieczystej. Wieczysta jest stowarzyszeniem.
Stowarzyszenie nie placi podatku dochodowego od darowiznw przeciwieństwie od Wisly. To jest ta sama historia co z umorzeniem "dlugu historycznego". JK jest naiwny, ale na pewno nie az tak zeby wierzyc ze odzyska 15 mln zlotych ktore juz utopil w Wisle (czy ile tam było). To samo Kuba czy Łanoszka. To że sie to nie nazywa sponsoringiem, wcale w praktyce nie oznacza że tym nie jest.
|
Obawiam się, że swoje nadzieje opierasz na z gruntu błędnych przesłankach.
Teoria o niemożności przekazania środków do Wisły bez podatku jest wyjątkowo naiwna i może przekonywać wyłącznie osoby o bardzo nikłej wiedzy ekonomicznej. W każdej chwili można zrobić np. darowizny na rzacz fundacji, którą Wisła od kilku lat posiada. I tak samo jak w przypadku Wieczystej nie będzie z tym związanego żadnego podatku. A to nie jedyna możliwość. Kolejną jest podniesienie kapitału. Wiem, że prezes Królewski regularnie powtarza jak wielki to problem, ale przy okazji opowieści o tym jak szybko może do Wisły dołączyć pan Kwiecień lekko się zapomniał i przyznał, że ma przegłosowany tzw. kapitał docelowy. A z tego wynika, że wprowadzenie kapitału (bez podatków) wymaga przysłowiowego jednego podpisu pana prezesa. I to dotyczy zarówno kapitału od pana Kwietnia jak i kapitału od dotychczasowych właścicieli. Nie przeszkodziło to prezesowi udzielić kolejnych pożyczek (ostatnia na 4 miliony wg jego deklaracji w marcu).
Co więcej. Teza o niemożności przekazania nowych środków do spółki (czy umorzenia starych) bez konieczności zapłaty podatku upadła w dniu w którym zaczęto masowo umarzać tzw. długi historyczne. Zamiast redukować nieistotną z operacyjnego punktu widzenia i z tego co widać w sprawozdaniach nieoprocentowaną pozycję można było zlikwidować zadłużenie w stosunku do właścicieli od którego i owszem odsetki rosną i to bardzo dynamicznie.
Zrobiono jak zrobiono (kasując niegroźny i bezkosztowy dług historyczny a pozostawiono oprocentowany dług właścicielski) i to jest jedyne wiarygodne podsumowanie prawdziwych intencji wymienionych przez Ciebie panów w stosunku do tych pożyczek. Czyny nie słowa.
To czy ta grupa jest intelektualnie zdolna wypracować rozwiązanie zapewniające zwrot pożyczek to zupełnie inna dyskusja. Ich intecje są jednak jasne.
Postaram się to podsumować najdelikatniej jak potrafię: w zapewnienia o braku intencji odzyskania pożyczek przez współwłaścicieli wierzą już tylko wyjątkowo naiwni ludzie.