wolfy napisał(a):

|
Podanie od bramkarza do rywala i zawodnik kryty przed dwóch obrońców strzelający bramkę głową to nie jest dla kibica Wisły nowość, że tak to ujmę.
|
Absolutnie nie jest to nowość, jak piszesz.
Za to jak zwykle inwencją twórczą wykazał się w tej sytuacji nieoceniony redaktor Bartek Karcz, który oceniając występ Alana Urygi zwolnił go z odpowiedzialności za straconą bramkę gdyż:
a) Alan nie był odpowiedzialny za krycie
b) przeciwnicy wypowiadali się.z uznaniem o jego grze.