Piknik1906 napisał(a):

Widzę, że przy braku innych tematów (braku pozornym bo temat do dyskusji jest, o czym napiszę w innym wpisie później) dyskusja poszła w kierunku analizy działalności pana Kwietnia w Wieczystej.(...)
Przy czym on robiąc to ponosi wszelkie koszty tego podejścia. Wieczysta za lata 2021, 22, 23 miała przychody (w 99% zapewnione przez pana Kwietnia) na poziomie 9, 15 i 22 milionów złotych co pozwoliło w całym okresie wyjść lekko nad kreskę. Klub nie został w żaden sposób zadłużony, a sponsor bezzwrotnie pokrywa efekty swojego podejścia do biznesu.
Z kolei pan Królewski finansuje swoje podejście do biznesu pożyczkami na klub, które klub (jeśli nie planuje upadku) będzie musiał prędzej czy później spłacić. Przez pierwsze 18 miesięcy zadłużenie wzrosło o 18 milionów. Analizując ruchy kadrowe trudno się spodziewać aby tempo zadłużania się w obecnym sezonie nie wzrosło. Ale nawet tylko jego utrzymanie będzie oznaczało, że po dwóch i pół roku wdrażania samodzielnej polityki finansowej pana Królewskiego realne zadłużenieWisły wzrośnie o imponujące 30 milionów złotych.
To dość spektakularna żeby nie powiedzieć, że egzystencjalna różnica. Próby porównywania zachowania obydwu panów i jego skutków dla klubów, którymi zarządzają są irracjonalne.
|
A czym sie różni analiza tego co robi WK w Wieczystej (oficjalnie jeden z zaintersowanych Wisłą), od analizy Urfera czy jakiegokolwiek inwestora? Takie prawo kibica prześwietlać zainteresowane podmioty.
Zadluzenie Wisly rośnie, Wieczystej nie, choc oba sa zasilane prywatnym kapitalem. A wiesz dlaczego?
Kwiecień nie jest wlascicielem Wieczystej. Wieczysta jest stowarzyszeniem.
Stowarzyszenie nie placi podatku dochodowego od darowiznw przeciwieństwie od Wisly. To jest ta sama historia co z umorzeniem "dlugu historycznego". JK jest naiwny, ale na pewno nie az tak zeby wierzyc ze odzyska 15 mln zlotych ktore juz utopil w Wisle (czy ile tam było). To samo Kuba czy Łanoszka. To że sie to nie nazywa sponsoringiem, wcale w praktyce nie oznacza że tym nie jest.