FraMat napisał(a):

Jednak graliśmy nadal.
Nie wszyscy są tego samego zdania, co ty.
Sukiennicki miał kilka udanych zagrań, a i Kiss miał ciąg do przodu.
Nie rozumiem tego najeżdżania.
Chodzi o wywołanie gównoburzy?
Nie ma sensu.
|
Sukiennicki nie miał żadnych udanych zagrań (chyba że liczyć za takie odbicie się piłki od stopy rywala która przetoczyła się po polu karnym za plecami naszych), po jego wejściu gra się skończyła. Przestań tworzyć alternatywną rzeczywistość, te same brednie co kiedyś z Młyńskim i Starzyńskim...
Nieustanne promowanie tej miernoty szkodzi Wiśle. Po prostu.
@Karherop +1, jest dokładnie tak jak piszesz.