As napisał(a):

Trzymał ich na ławce bo byli jeszcze bardziej chujowi niż ci co grali. Przecież jak Fred przyszedł to chłop piłki nie umiał prosto kopnąć. Pół roku mu zajęło sie w miarę ogarnąć. Baena to samo, patrzeć się nie dało na chłopa. Dopiero w ostatnich paru meczach coś zaczął grać a tak to brał chłopa na sprint do linii końcowej i âwrzucałâ w kibica w 17 rzędzie.
Ja rozumiem że już minęło wiele miesięcy i ludzie pozapominali jaka była sytuacja kadrową ale na litość boską jest internet i można sprawdzić.
|
Ludzie nie zapomnieli, to Ty bredzisz twierdząc że Fred czy Baena grali gorzej niż Gogół i Starzyński. Nie grali.
W ogóle pitolenie że Duarte w pół roku "nauczył się" kopać prosto piłkę zostawiam bez komentarza.
Ja pamiętam jak Piotruś symulował grę i unikał kontaktu fizycznego, co w pierwszej lidze wiadomo jak się kończyło.
Gogół po kontuzji totalnie się posypał, szkoda chłopaka, ale grał źle.
No i Sukiennicki, nasz wunderkid. Nawet dziada nie będę komentował.
A rogi i rzuty wolne - Rodado. Jprdl, tego się nie da zmyślić, jedyny piłkarz który potrafił strzelić był trzymany poza polem karnym!
Psychofani Moskala źle reagują na jakąkolwiek krytykę Mistrza PMS, ale niestety, chłop ewidentnie sobie nie poradził, a jego pomysły odeszły wraz z nim. Nie miał łatwo, to fakt, ale poniósł klęskę, a jego autorskie decyzje były kretyńskie. Zaraz po zmianie trenera zostały zarzucone.