FraMat napisał(a):

Ja zaobserwowałem wczoraj inne dziwne zjawisko, na które sędziowie nie reagują.
Bramkarz ma piłkę w rękach i chce ją daleko wykopać.
Podbiega do linii pola karnego i... przynajmniej jedna nogą ją przekracza, po czym wykopuje piłkę.
Czy kwalifikuje się to już do ręki bramkarza poza polem karnym czyli do czerwonej kartki?
Nie wiem, dlatego pytam.
Wczoraj bramkarz rywali robił to kilka razy.
Oczywiście, sędzia jest daleko, gdzieś na połowie rywala i nie ma mowy, żeby to zauważył.
Niby w przepisach PZPN jest wytyczna dla sędziów asystentów, że w momencie zwalniania piłki z rąk przez bramkarza, asystent musi kontrolować czy bramkarz nie dotyka piłki ręką poza polem karnym.
Ale moim zdaniem skoro przynajmniej jedna noga jest poza polem karnym to jest spora szansa, że i dłonie bramkarza trzymają tę piłkę poza polem karnym.
W przypadku Letkiewicza (interwencja na linii pola karnego) było to drobiazgowo sprawdzane przez VAR.
Czy w takich przypadkach nie mogłoby być?
|
Są dwa rodzaje wytycznych:
- przeciw Wiśle
- przeciw jej rywalom.
Dotyczy to też fauli, karnych i kartek. Nie żartuję w tym momencie.
I pewnie masz rację, ale co zrobisz? Skoro to Wisła dostała z Pogonią Siedlce więcej kartek, to co nam to mówi o uczciwości kolesia z gwizdkiem?