|
Ani nie przegrywamy awansu bezpośredniego przez gubienie pkt tylko z czołówką, ani przez gubienie tylko z dołem. Od trzech lat przegrywamy z każdym, niezależnie czy gra o awans czy o utrzymanie. Mamy chujową formę i tyle. Nie ma co patrzeć na pojedyncze mecze bo nasza ogólna forma jest żałosna, jak na drużynę, która chce grać o miejsca 1-2. Aby grać o dwa najwyższe miejsca to trzeba po prostu zdominować ligę i prawie wcale nie przegrywać, czasami można zadowolić się remisem. Za Rudego nie umieliśmy wygrać 2 meczów pod rząd, za Jopa, do niedawna zrobienie więcej niż 7 pkt na 5 meczów to był cud więc o czym my mówimy...
Tymczasem mokre sny niektórych statystyków, wczoraj przestały mieć rację bytu. Gdy ci jeszcze 6 kolejek temu marzyli, że wczorajszym meczem przeskoczymy Termalicę - bo jak wygramy 6/6 meczów a oni przegrają tak chociaż z 5/6 to mamy ich i wskakujemy wczoraj na 2 miejsce xd Na przestrzeni tych 6 kolejek odrobiliśmy z 5 pkt do nich, nadal tracimy 9 pkt i włąściwie straciliśmy już jakiekolwiek szanse aby ich przeskoczyć.
No tak to jest jak w temacie statystycznym ktoś prezentuje swoje urojenia a nie w miarę realną wizję. Chociaż, co ja gadam, jeśli wygramy 4 kolejne mecze a Termalica przegra 4 to przecież ich wyprzedzamy! Poproszę czołówkę statystyków z forum o rozpisanie wszystkich scenariuszy co się musi stać żebyśmy skończyli na 2 miejscu.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|