Czyli pofantazjujmy.
Jakby Wisła była bez długów i właścicielem był WK to mielibyśmy budżet na poziomie 80 mln (55 mln jako naturalne przychody-bilety, sponsorzy itd, również c+ oraz 25 mln od WK)
O co moglibyśmy grać, niech sobie każdy dośpiewa...
A co mamy?
Trawersując znane powiedzenie o socjaliźmie:
Prezesek bohatersko walczy z problemami, które sam stwarza
