wierność83 napisał(a):

|
Nie wiem jak to się skończy z W. Kwietniem, ale mimo wszystko to jest imo realny temat, a nie wrzuta, aby coś przykryć. Nigdy by się WK nie zgodził na używanie jego wizerunku dla gierek Królewskiego, a ten drugi na pewno by nie ryzykował bez jego zgody takich zabaw.
|
Nikt nigdy nie twierdził, że nie było wiadomej rozmowy, że Panowie po kilku głębszych nie ustalili, że coś do narodu wyślą. Tylko WK zrobił to dlatego, że był po kilku głębszych a JK zrobił to jak zawsze, żeby coś przykryć.
„Stadionowe” newsy są dzisiaj takie, że WK narzeka, że niepotrzebnie na bańce dał zgodę na te tweety bo się zrobiło zamieszanie. Wygląda to wiarygodnie patrząc na ciszę w oficjalnym eterze, ale ja w te opowieści nie wierzę. Wg mnie WK lubi jak się o nim mówi i się go prosi (częste u bardzo bogatych ludzi) i nie tylko alko było powodem tej „otwartości”.
W samą transakcję nie wierzę od początku. Ja żyję i pracuję na rynku stojącym transakcjami od lat. I uwierz mi - transakcje się robi po cichu a nie gada o nich publicznie. Każdy wyciek to najczęściej kilkadziesiąt procent prawodpodobieństwa na zamknięcie mniej.
Tylko u nas zawsze głośno bo mamy narcyza na właścicielskim stołku, który w transakcje jest równie dobry jak w technologie i piłkę nożną. Poza gadaniem nie ma tam nic.