Cytat:
|
Życie to nie fm. Potem przychodzi Lubin i daje 100 tys miesiecznie. Rzeczywistosc jest taka ze jakosciowy rezerwowy tez kosztuje, a tez skautingowo go mozesz przestrzelic i sciagnac gruz. Nie gramy w pucharach, tylko kasa sie liczy w rozmowach.
|
Większość klubów z ekstraklasy nie gra w pucharach a wszystkie potrafiły płacić mniej niż Wisła i w ekstraklasie się utrzymać. Dużo płacą właściwie tylko te kluby, które mają nadmiar kasy od miasta i/lub są zamieszane w grę w pucharach raz na jakiś czas. Wtedy mogą tam się rozchulac i przesadzić z wydatkami, robieniem budżetu itd jak Pogoń czy Śląsk i później mają bidę.
My jesteśmy niewolnikami swojej głupoty bo bierzemy się za wszystko od złej strony. Po pierwsze chcemy płacić dużo więc kopacze to wykorzystują, zamiast mówić że mamy ambicje budować mocny klub i jak będziemy mocni to wtedy możemy płacić, to najpierw chcemy płacić i przepłacać, a później myślimy jak stworzyć ten mocny klub. Jesteśmy zakładnikami głupoty, braku skautingu i poprzeplacanego szrotu. Co sprawia, że przy negocjacjach sami stawiamy się w roli zakładnika bo jak negocjować kontrakt z kimkolwiek, czy to słabym na rezerwę, czy do pierwszego składu, czy z gwiazdą pokroju Rodado jeśli ma się pół kadry szrotu, Sapale, Fazlagicia przepłaconych, kontuzjowanych Talarów czy Lasickich którzy dostają kontrakty za bycie kontuzjowanym, a nawet podwyżki dostają?
Siłą rzeczy musimy tych lepszych jeszcze mocniej przepłacać.
Życie to właśnie nie FM, nie wystarczy wyłożyć kasy i wszystko się samo zrobi. Jakoś wiele klubów umie zbudować kadrę mądrze i nie przepłacać, tylko u nas się wmawia, że to niemożliwe. Ciekawe