|
Nasz skład jest zbudowany do gry w piłkę, więc nie byłoby z nami tak tragicznie jak z Ruchem. Wzmocnienia oczywiście byłyby konieczne, ale Drozd ma rację w tym że nie chodzi o drogich piłkarzy, tylko takich którzy nie będą odstawać poziomem. Nie jest sztuką wydać pół miliona euro na Fazlagicia i dać mu kontrakt życia.
Na pewno trzon drużyny musiałby zostać wzmocniony na kilku kluczowych pozycjach (obrona, drugi bramkarz, skrzydła) żeby nie było klasycznych transferów ratunkowych w przerwie między rundami.
Tyle że myśmy nie awansowali, więc nie widzę sensu się o to kłócić.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|