|
Jesteśmy po serii pięciu meczy z dołem tabeli. Żadnego nie wygraliśmy dzięki niesamowitej skuteczności, wszystkie: kontrolą gry, uważną grą w defensywie i fartem/świetną interwencją Letkiewicza kiedy Biedrzycki się zdrzemnął.
Pisałem od lat - receptą nie jest zrobienie ze słabych piłkarzy (poza Rodado) golleadorów, bo to niemożliwe. Nie jest nią też dwumetrowy kołek na którego będziemy wrzucali wszystkie piłki. Sukces w takiej lidze zależy od gry obronnej całej drużyny - i tu była poprawa.
Powrót do do formy zawsze grającego w destrukcji Alfaro, poprawa gry obronnej Duarte i Baeny (zwłaszcza ten ostatni zaczął grać po obu stronach pola karnego), trzymanie piłki na połowie przeciwnika (tutaj wielka zasługa Jamesa) zamiast rozpaczliwego cofania się do obrony. Nawet obronę SFG poprawiliśmy.
Teraz poziom trudności idzie w górę, niestety brak Igbekeme odczujemy w stratach i odbiorach (Duda to zupełnie nie ten poziom w środku pola), zobaczymy jak nam to wyjdzie.
Wesołych Świąt wszystkim na forum.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|