Nauczyl sie.
W Glogowie Jop nie dal rady naprawic bledu Beidrzyckiego i stracilismy gola a dzsiaj juz blad naprawil. Poprostu nacisnal Y na padzie troche wczesniej i kontrolujac bramkarza zdolal zapobiec stracie bramki.
Kazdy kto ma minimalna wiedze o futbolu wie, ze to trener chirurgicznie kontroluje poczynania zawodnikow na boisku i to glownie od niego zalezy jaki jest wynik.
Zwolinski strzela? Jop nacisnal przycisk strzalu doklodnie tak jak trzeba i strzelil Zwolinskim gola. Zwolinski pudluje? Jop wychylil kolek za bardzo do boku i przytrzmal przycisk troszeczke za dlugo.
W ZADNYM WYPADKU WYNIKI NIE ZALEZA OD POCZYNAN ZAWODNIKOW111!!!!
Przeoraszam za sarkazm ale niezmiernie smieszy mnie jak ludzie definiuja jakosc trenera na podstawie tego czy zawodnik sie obetnie czy nie tak jakby to trener go kontrolowal niczym w Fifie.