|
Panowie...ja z tym Szotem to tak luźno rzuciłem, nie jest faworytem w składzie i doskonale zdaję sobie z tego sprawę, ale dawno go nie widziałem na boisku, a ostatnio coś na Instagramie mi się wyświetlił, że kiedyś to było i kiedyś to chłop coś grał.
Jutrzejszy mecz to tak śmierdzi jakimś 0:1 przepchniętym kolanem przez Siedlce albo pogromem 5:0 dla nas, mimo ogromnych różnc w tabeli to będzie ciężki przeciwnik, oby udało się wygrać, motywacja w kibicach jest spora, bo pewnie 20k przyjdzie, ale jak w Niedzielę Wielkanocną szwagier w stanie intoksykacji alkoholowej będzie mi gadał, że z Siedlcami przegraliśmy to przysięgam ale zrobię mu z butelki tulipana, no takie mecze w takim okresie roku to trzeba wygrywać bez względu na wszystko.
|