Tantal napisał(a):

|
Mega żal tych straconych frajersko meczy za Moskala.
|
Nie nazwałbym ich punktami straconymi frajersko. To było pokłosie startów w europejskich pucharach drużyny, która nie miała na to głębi składu.
Niezależnie od tego, czy trenowałby nas wtedy Moskal, Jop czy Rude, granie całego lata co 3 dni, przez co wielu piłkarzy miało pod koniec listopada po 7-8 spotkań więcej, niż ligowi rywale, musiało się odbić na wynikach sportowych.
O normalnych warunkach do treningu już nie wspomnę, bo terminal lotniska miejscem do szlifowania formy nie jest.