|
Jop uparł się, że mamy grać w 10 no on Zwolińskiego na ławce nie posadzi i wuj.
Zwoliński nigdy nie był napastnikiem, który uczestniczy w budowaniu ataku pozycyjnego. On zawsze stoi tylko w polu karnym rywala i czeka aż ktoś mu dogra piłkę na strzał. Nikt nie miał większych pretensji, jak od czasu do czasu trafiał do bramki.
Problem jest jednak taki, że on jak nie trafia do siatki, to już kompletnie nic z tej jego gry nie ma. On nie potrafi zagrać z klepki, nie potrafi przytrzymać piłki (za słaby fizycznie jest, obrońcy go z łatwością przestawiają) - jak jeszcze nie wykorzystuje sytuacji strzeleckich, to jest po prostu biegającym po boisku wieszakiem na koszulkę.
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|