Karherop napisał(a):

Tyle sie mówi o tym że musimy grac w 1 lidze inaczej, oddac troche pola rywalom, stworzyc to wieksze szanse na kontry. Nie wygladalo to idealnie, ale Warta byla tym bardziej zaskoczona.
Po 65 min poszly zmiany ludzi z 1 skladu dzieki czemu koncowka nie byla tak nerwowa.
Jop sie obronil ta decyzja. Wole takie mecze niz jesienny przewalony 0-1.
PS. Chcialbym w kolejnym meczu zobaczyc Rodado w 1 skladzie, a za nim Sukiennicki. Zwolinski na ławke, i tak gra wszystko od dechy do dechy to musi odpocząć.
|
Przepraszam trenera Jopa za nazwanie go idiotą, bo to było niepotrzebne, ale reszta się zgadza.
Zachował się skrajnie nieodpowiedzialnie wystawiając podstawowy skład na mecz o pietruszkę i rezerwy na mecz o punkty. Tylko szczęściu zawdzięczamy to że nie przegraliśmy obu, jak dwumeczu z Pogonią.
To że oddaliśmy pole Warcie nie wynikało z taktyki tylko naszej słabości. Groźne kontry mieli oni, u nas przy takim Dudzie i ślamazarnym tempie ataku Warta miała czas się ustawić. W rezultacie to oni mieli setki.
Jop konkretnie przydzbanił, tyle że tym razem fart dopisał. Fakt że najlepszy na boisku obok Mikulca był Letkiewicz mówi wszystko.
@FraMat - Duda jest żałośnie słaby, piłkarz bez atutów. Główki nie wygra, nie powalczy fizycznie, celnie nie poda, gola nie strzeli. Wystarczy żeby dostać 7 od Karcza, ale nie żeby być na poważnie branym pod uwagę jako perspektywiczny piłkarz. W tym meczu sprowokował kilka bardzo groźnych kontr, tragicznie wykonywał SFG i bezmyślnie zrobił Warcie rzut wolny na naszej połowie. Wiele akcji skończyło się zanim się zaczęło dzięki jego żałosnej technice. Ostatni jego kontakt z piłką to było bodajże podanie dwa metry za plecy biegnącego do kontrataku Mikulca.
Carbo ewidetnie nie wrócił do swojej topowej dyspozycji, ale i tak jest lepszy niż Kacper. Przede wszystkim wygrał wiele główek w środku pola i w naszym polu karnym. Przy naszym niskim składzie jego wzrost jest wielkim atutem. Poza tym popracował w destrukcji.