Wyświetl pojedynczy post
Cymes
Senior Member
 
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#73
Stary 05.04.2025, 00:38
Colin napisał(a):Wyświetl post
Oczywiście gdyby doskok i odbiór po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów Poletanović miał na lepszym poziomie to nie grałby na drugim poziomie rozgrywkowym w Polsce ale mówimy o zawodniku box to box, który ma ogarniać ŚRODEK pola i siłą rzeczy nie zawsze uda mu się zablokować dośrodkowanie z BOKU boiska. W obdydwu przytoczonych sytuacjach z Kotwicą i Jagą gdyby obrońcy odpowiednio zareagowali bramki by nie było. To co się natomiast rzuca w oczy porównując Marko i Kacpra to, że Marko lepiej się zachowuje generalnie przy przebitkach w środku pola, zbieraniu drugich piłek co ma też związek z lepszymi warunkami fizycznymi co też robi różnicę podczas krycia przy SFG w defensywie, szybciej inicjuje akcje ofensywne po odbiorze, mniej pieści i holuje piłkę tylko wykorzystuje element zaskoczenia. Ma generalnie mocniejsze podanie także długie i mocniejszy strzał. I to mocniejsze podanie także ma odzwierciedlenie w statystykach. Ile meczy w tym sezonie zagrał u nas Poletanović i ile ma już asyst? Porównując to co może dać nam w środku pola w siłowej 1 lidze Marko a co Kacper to proponuję też popatrzeć sobie na dwa filmiki Marko z czasów gry w Crvenie: akcje ofensywne, szybkośc w rozegraniu, siła podania, uderzenia: https://www.youtube.com/watch?v=HE7gLAUGHYg, https://www.youtube.com/watch?v=6AHxoX0EqH8 Poza tym Marko też wg. mnie lepiej od Dudy gra pod presją przeciwnika kiedy trzeba wyjść spod pressingu, zagrać ciałem, utrzymać się przy piłce, nie doprowadzić do groźnej kontry przeciwnika.
Co ma piernik do wiatraka, a raczej Poletanovic do Dudy? To znaczy domyślam się co. Pewnie uważasz, że skoro zmieniają się 1-1 to mają na boisku te same zadania i tą samą pozycję. Otóż nie. Zresztą Marko przyszedł przecież jako uzuoełnienie kontuzjowanego Marca. W parze Poletanovic-James to Nigeryjczyk gra wyżej. Jak wchodzi Duda to James schodzi niżej, a Kacper wskakuje na jego miejsce, a później mamy zmiane już 1do1 Igbekeme-Carbo. Dlaczego tak kombinujemy? Chyba sam Jop mówił, że Poletanovic nie jest obecnie gotowy na więcej niż 60'. Z kolei Carbo po kontuzji też prawdopodobnie nie ma pary na 30', więc łatamy. Jeśli w ogóle bawić się w porównania to James-Duda, Poletanovic-Carbo. Zestawianie Serba z Kacprem ma tyle sensu co Jarocha z Baeną. O Jamesie i Dudzie już pisałem. Nigeryjczyk ma swoje ograniczenia, które doskonale widać jak popatrzysz w CV, ale i tak zawsze byłby dla mnie starterem. Co nie zmienia faktu, że gdyby jesienią Duda był do rotacji, to może byłoby parę punktów więcej. Tak jak z ŁKSem w Krakowie. Odnośnie naszej pary szóstek. Serb z pewnością daje więcej opcji w grze do przodu i nie jest to tylko kwestia SFG. Natomiast jeśli chodzi o defensywe to Carbo wygląda jednak solidniej.

MaLk napisał(a):Wyświetl post
W tej akcji sugerowałbym się jednak skupić na tym, co zrobił nasz kapitan...
To zależy co masz na myśli. Z pewnością powienien lepiej skanować i zauważyć, że Igbekeme zostawił Czurlinowa idąc podwoić Imaza i skrócić dystans, żeby ograniczyć Macedończykowi pole manewru jeszcze przed przyjęciem piłki. Natomiast samo nawinięcie. Mimo wszystko zamknął krótki słupek dając pewność Letkiemu, że strzał będzie po długim i szanse na skuteczną interwencję. Zwróć uwagę na pracę nóg bramkarza i ruch przed strzałem. Bardzo dobrze świadczy to o Letkiewiczu.

Natomiast Czurlinow, który dostaje piłkę w polu karnym w zasadzie niekryty z przestrzenią, żeby nawinąć Urygę to już końcówka sypiącego się domku z kart. Jeśli bronimy z boku 5na3 i mimo wszystko pozwalamy wrzucić przeciwnikowi w pole karne gdzie jest 2x 1na1 to coś poszło nie tak. Nawet jeśli było w tym trochę przypadku to pierwszej kolejności należy oddać Jadze, że ładnie to zagrali. W drugiej, Marko niestety dał się wciągnąć w gierkę na skrzydle, w której w ogóle nie powinien brać udziału. Wprowadził tam tylko bałagan, którym bardziej przeszkodził niż pomógł w kryciu Baenie i Jarochowi, przegrał walkę o piłkę i dopuścił do dośrodkowania, przy którym zabrakło go na przedpolu, więc Igbekeme poszedł podwoić Imaza zostawiając niekrytego Czurlinowa. Na tym zresztą polega klasa Carbo, że potrafi wyczuć czas i miejsce, żeby skasować akcję przeciwnika w odpowiednim momencie, a nie goni jak kurczak z obciętą głową starając się być jednocześnie wszędzie.
Odpowiedz cytując