Wyświetl pojedynczy post
tempertantrum
Member
 
Od: 07.2021

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#64
Stary 03.04.2025, 12:52
Szkoda dużej szansy, bo spokojnie można było ugrać co najmniej rzuty karne.

Wygrała drużyna piłkarsko lepsza. Jagiellonia zagrała słaby mecz, natomiast to, jaką bezradnością wykazują się piłkarze Wisły w tej mitycznej trzeciej tercji, to nic, tylko ręce załamać. Potrafimy dobrze rozprowadzić atak, ale jak tylko zbliżamy się do 20. metra od bramki rywali, pojawia się taka panika w podejmowaniu decyzji, że trudno o optymizm na dłuższą metę. Bo co z tego, że potrafimy przeprowadzić ładną akcję, być bardzo często w polu karnym rywali, skoro na końcu strzał naszego zawodnika ląduje średnio pięć metrów nad bramką lub obok niej (o dwóch strzałach Mikulca rodem z futbolu amerykańskiego nie wspominając).

Akcja Zwolińskiego? Akurat siedziałem kilka metrów od tego. Gdyby strzelał w pierwszym tempie, miałby większą szansę na gola. Fajne, przebojowe wejścia Baeny i Sukiennickiego, ale jak zwykle wszystko kończyło się na polu karnym. Jak na poziom rywala to całkiem niezły mecz Igbekeme, natomiast miał gigantyczne problemy z murawą, zresztą jak większość zawodników. Ślizgali się tam jak na lodzie. Widać, że tego meczu miało nie być, a murawa miała zostać pierwotnie wymieniona po meczu Polski z Maltą.

Swoją drogą, dawno nie widziałem aż tak katastrofalnych zmian. Dosłownie każdy rezerwowy był dużo gorszy od zawodnika, którego zmieniał. Nic nie wnieśli do gry.

Wyjazd ciekawy. Na oko kibiców Jagiellonii było może 500, a na stadionie takie pustki, że doping Wisły odbijał się echem po całym obiekcie.


Puenta jest taka, że nic z tego nie będzie. Z każdą rundą skład jest coraz gorszy, liczba trenerów z Wiślackim DNA wydaje się nie mieć końca, więc ciężko tu o optymizm.
Ostatnio edytowane przez tempertantrum : 03.04.2025 o godz. 12:54.
Odpowiedz cytując