Zagralismy mecz z mistrzem Polski w ktorym obiektywnie rzecz biorac bylismy zespolem lepszym. Niestety im dopisalo szczescie i po slupku pilka trafila do Villara a nam szczescia zabraklo.
Wiadomo oczywiscie, ze szczesciu trzeba pomoc umiejetnosciami i z naszej strony kolejny raz wyszlo kiepsciutkie finalizowanie akcji. Gdyby Zwolinski byl lepszym napastnikiem to zamiast oddawac strzal w jadacego na dupie obronce to by go nawinal jak onegdaj Grosicki nawinal dwoch Wislakow.
https://www.youtube.com/watch?v=Bv5HJQXjHCo
No ale ze jest to dosyc ograniczony pilkarsko zawodnik to na pale strzeli w chlopa.
Takich przykladow zlych wyborow i brakow technicznych mozna by mnozyc w tym meczu. Kazdy z reszta oglada to w lidze - to nic nowego.
Mysle, ze gdyby byl Rodado to mielibysmy szanse wygrac no ale jak mowilem - nie dopisalo nam szczescie i sie nam najelpszy zawodnik pechowo rozkraczyl i nie mogl zagrac.
Ogolnie rzecz biorac, Wisla pokazala, ze ma druzyne zbudowana na Ekstraklase gdzie jest wiecej "pilki w pilce" a nie na pierwszoligowe zasieki.