MaLk napisał(a):

No, prawda jest taka, że w ostatnich sezonach więcej funu mam zwykle z grzebania w tych modelach, które sobie rzeźbię, niż z oglądania Wisły...
|
Dokladnie. Najlepsze chwile to sa te gdy nie rozgrywamy spotkan. Choc paradoksalnie udaloby sie w tym sezonie do kupy zebrac i z 10 fajnych meczyków (w tym nawet dzisiejszy), ale drugie 10 konkretnie beznadziejnych.