FraMat napisał(a):

I w tym momencie, robi się, jak by nie było, żal Hyballi.
Ten przynajmniej miał zdrowe priorytety.
I nie.
Nie chcę w tym momencie wszczynać dyskusji o sutach i o jego charakterze.
Ale to jedno "fuck the legends" było czymś bardzo na miejscu.
|
U Hybali młodzi nie tylko grali, ale też - czynili postępy. Po jego odejściu wszyscy zaliczyli gigantyczny zjazd.