|
Weź jeszcze pod uwagę co Jaroch opowiadał w wywiadzie w przerwie pomiędzy połowami: (...), że muszą wcisnąć tą bramkę, że szkoda, że nie wpadła, że brakło szczęścia itd. (...). Wygląda to tak jakby oni byli przekonani, że nie strzelili gola bo zabrakło szczęścia. Nosz k...a mać. Szczęście przy strzeleniu gola to może mieć chłop co mu piłka siadła na nodze jak nigdy bo podskoczyła na kretowisku na boisku pod blokiem a nie zawodowy piłkarz. Zamiast przyznać się przed sobą, że jest słaby i trenować bo ma ku temu wszystkie warunki to pierdzieli o szczęściu.... Dramat...
|