Drozd napisał(a):

|
Ale co znaczy za dużo? Takie sytuacje jakie my marnujemy wykorzystuje 80% piłkarzy z A klasy, więc przestań usprawiedliwiać patologię. To co zrobił Jaroch czy Zwoliński to jest kryminał. Żaden trener nie poradzi na taką indolencję. Po takim meczu to powinien na konferencji przeklinać na czym świat stoi, a on bredzi, że nie był zły. No idiota. Taką postawą zamiast motywować do poprawy, gwarantuje stagnację na żenującym poziomie.
|
Osobiście wolałbym, żeby trener na konferencjach zachowywał zimną głowę. I swoimi uwagami, jakie by nie były, dzielił się z piłkarzami, a nie dziennikarzami.
Dlaczego Jop miałby być zły? Wie przecież jakim materiałem dysponuje. Jakie są deficyty. W normalnej piłce nie trenuje się do bólu piłkarzy, którzy zawodzą latami, tylko wymienia na lepszych. Obecnie, żeby pozostać tylko przy ofensywie, cierpimy z powodu indolencji Zwolińskiego oraz skrzydłowych. Ze Zwolińskim wiadomo jak jest, skrzydłowi mogliby być fajnymi zmiennikami piłkarzy, których w Wiśle nie ma, ale do pierwszego składu się nie nadają.