Największy dramat to zachowanie pod bramką przeciwnika. Przecież to wygląda tak jakby nasi celowo nie chcieli strzelić. W 1 połowie 20 strzałów 4 celne. Biedrzycki skacze do tych główek zupełnie nie orientując się na piłkę, podskakuje i liczy, że piłka się od niego odbije. Kabaret. Jak się takie cyrki robi to każdy przeciwnik nabiera ochoty do gry i pewności, bo nie ma okazji której nie jesteśmy wstanie zjebać, jedna, trzecia, dziesiąta no śmiech na sali. Jaroch z 5 m do pustaka nie trafia wydaje się że bardziej zjebać się nie da,to w 2 połowie dostaje z rogu wrzutkę na 6 metr bez krycia i co? Nie trafia nawet w piłkę. A Jop na konferencji bredzi że nie był zły na tak kompromitującą postawę bo oni się wspierają

. Panie Jop wy się nie wspierajcie tylko weźcie się za trening, bo k... wstyd. Pecha to można mieć w jednym czy drugim meczu, anie w każdym...