FraMat napisał(a):

|
A ile z jego potencjalnych asyst zmarnowali koledzy?
|
Masz na myśli zwłaszcza te "potencjalne asysty" po rzutach rożnych bitych wprost na głowę rywali?
Czy może te związane z kreatywnym, szybkim rozegraniem i zakończonym prostopadłym podaniem, których przez te parę lat jego gry w Krakowie mieliśmy jak na lekarstwo?
Może zadasz sobie pytanie, jak to się niby dzieje, że taki Rodado potrafi zdobywać bramki po asystach Baeny czy Alfaro lub jeszcze innych zawodników, a jakoś dziwnym trafem przez już tyle lat nie zdobywa ich po tych "potencjalnych asystach" Dudy?
Może jednak ten Duda ma znacznie więcej wad i sumarycznie zarówno w rozegraniu, jak i operowaniu piłką jest słaby, pomimo z pozoru niezłej techniki użytkowej?

Oczywiście niezłej tylko w polskiej skali, bo do techniki użytkowej, którą prezentują piłkarze silnych zachodnich lig to mu daleko.
To tylko tu na tym forum i w TVP Sport można robić z Dudy zawodnika, któremu "nie brakuje techniki użytkowej, dryblingu, przeglądu pola, spokoju wychodzenia spod presji, umiejętności otwierających podań, panowania nad piłką",

albo z Sukiennickiego kogoś dynamicznego, kto może dać drużynie rzekomo nawet większą wartość niż Carbo - a potem dziwić się, że ktoś parska na te mądrości śmiechem, bo się okazuje, że sama technika czy pozorna dynamika nawet w naszej pierwszej lidze nie wystarcza i nie rekompensuje innych wad czy ułomności.
Ludzie ogarnijcie się w końcu, życie Was ciągle weryfikuje, a Wy nic. Dalej robicie z "wunderkindów" graczy, którymi nie są. No ileż można trwać w fikcji?
Do kompletu brakuje jeszcze mądrości Karheropa na temat potrzeby cierpliwego budowania talentów Młyńskiego i Starzyńskiego oraz uporczywego inwestowania w nich.
